Wędkarskie Mazowsze

Rapanella

Było ciemno. Noc. W kaloszkach wszedłem do płyciutkiej wiślanej wody. Dno usiane drobnymi kamieniami. Wokół szalały drapieżniki. Czyżby sandacze? Puściłem z prądem niebieskiego rapalowskiego husky jerka. Osiem centymetrów. Wręcz widziałem płynącą przynętę pod powierzchnią… Wszak łowiłem nieopodal mostu… Wpatrywałem się w płynącą tuż pod powierzchnią wody rapalkę, już, już liczyłem na atak drapieżnika, gdy nagle…. […]

Boleniowy Hat-trick

Ti ti tit, ti ti tit, ti ti tit… dźwięk budzika oznajmił 2:45. Krzysiek wyłączył budzik, wstał, podszedł do okna i rozchylił żaluzje. Szarzejące niebo pokryte było grubą warstwą chmur a dochodzący zza uchylonego okna szum i falujące rytmicznie wierzchołki drzew nie pozostawiały wątpliwości – wiało. Pogoda nie nastrajała optymistycznie na ryby, a na bolenie […]

Królowa Wisła

…Wysoko nad szczytami gór wznosił się stary dwór króla Beskida i jego żony Borany, władczyni okolicznych borów. Przez wiele lat oboje rządzili mądrze i sprawiedliwie, toteż wszyscy z żalem przyjęli wiadomość o śmierci starego króla. Borana wezwała wtedy troje swych dzieci, by zgodnie z wolą króla podzielili się władzą. – Ty, Lanie, jako najstarszy syn, […]

Boleniowe tajemnice cz. 3 –...

Za parę dni zaczynamy, w majestacie prawa, połów boleni. Mając nadzieję, że dwie pierwsze części moich boleniowych dywagacji komuś cokolwiek pomogły – dziś przejdę do sprawy o wiele ważniejszej czyli… praktyki. Bo umówmy się: pisanie o kołowrotkach czy wędkach nie spowoduje, że wszyscy zmienią sprzęt na taki jakim łowi… (tu wpisać dowolne nazwisko czy nick). […]

Boleniowe tajemnice cz. 2 –...

W drugiej części moich boleniowych rozważań opiszę to co tygrysy lubią najbardziej czyli przynęty.Nie odkryję Ameryki pisząc, że spinningowe przynęty boleniowe możemy podzielić na cztery kategorie: woblery, błystki wahadłowe, przynęty gumowe oraz obrotówki. Kolejność całkowicie… dla mnie nieprzypadkowa!Jednak zanim zajmę się samymi przynętami spróbuję scharakteryzować potencjalną ofiarę bolenia, co z kolei bezpośrednio przekłada się na […]

Boleniowe tajemnice cz. 1 –...

Mamy już kwiecień, sezon boleniowy za pasem, pomyślałem, że warto podzielić się doświadczeniami z, jakże miłego, boleniowego uzależnienia… Swoje przemyślenia podzieliłem na kilka części bo to temat obszerny, wręcz niewyczerpalny. Dwie pierwsze, które będą o sprzęcie i przynętach, przedstawię jeszcze przed pierwszym maja, pozostałe (mówiące o taktyce i technice połowu więc nikt nie wie ile […]