Wędkarskie Mazowsze

Posty w kategorii Artykuły

Królowa Wisła

…Wysoko nad szczytami gór wznosił się stary dwór króla Beskida i jego żony Borany, władczyni okolicznych borów. Przez wiele lat oboje rządzili mądrze i sprawiedliwie, toteż wszyscy z żalem przyjęli wiadomość o śmierci starego króla. Borana wezwała wtedy troje swych dzieci, by zgodnie z wolą króla podzielili się władzą. – Ty, Lanie, jako najstarszy syn, […]

Boleniowe tajemnice cz. 3 –...

Za parę dni zaczynamy, w majestacie prawa, połów boleni. Mając nadzieję, że dwie pierwsze części moich boleniowych dywagacji komuś cokolwiek pomogły – dziś przejdę do sprawy o wiele ważniejszej czyli… praktyki. Bo umówmy się: pisanie o kołowrotkach czy wędkach nie spowoduje, że wszyscy zmienią sprzęt na taki jakim łowi… (tu wpisać dowolne nazwisko czy nick). […]

Boleniowe tajemnice cz. 2 –...

W drugiej części moich boleniowych rozważań opiszę to co tygrysy lubią najbardziej czyli przynęty.Nie odkryję Ameryki pisząc, że spinningowe przynęty boleniowe możemy podzielić na cztery kategorie: woblery, błystki wahadłowe, przynęty gumowe oraz obrotówki. Kolejność całkowicie… dla mnie nieprzypadkowa!Jednak zanim zajmę się samymi przynętami spróbuję scharakteryzować potencjalną ofiarę bolenia, co z kolei bezpośrednio przekłada się na […]

Boleniowe tajemnice cz. 1 –...

Mamy już kwiecień, sezon boleniowy za pasem, pomyślałem, że warto podzielić się doświadczeniami z, jakże miłego, boleniowego uzależnienia… Swoje przemyślenia podzieliłem na kilka części bo to temat obszerny, wręcz niewyczerpalny. Dwie pierwsze, które będą o sprzęcie i przynętach, przedstawię jeszcze przed pierwszym maja, pozostałe (mówiące o taktyce i technice połowu więc nikt nie wie ile […]

Nocny sandacz na spining

Sandacze na spining łowię od 1979 roku czyli od momentu kiedy pokazały się w warszawskich sklepach pierwsze woblery rodzimych producentów i rękodzielników.Wcześniej poznałem zwyczaje tych ryb łowiąc je na spławik i grunt.Praktyka w łowieniu gruntowym bardzo mi się przydała w typowaniu potencjalnych miejscówek przebywania i żerowania ryb, które urzekły mnie od pierwszego wejrzenia swoją urodą […]

Jak nauczyłem się łowić bolenie

W końcu zobaczył bardzo obiecujące miejsce. Silny nurt, spiętrzony filarami mostu, dno usiane głazami, pod brzegiem kręcąca, wybijająca woda przechodząca w ok. metrowy pas delikatnego prądu wstecznego. Dokładnie wiedział jak obłowi to miejsce. Z pewnością siebie ustawił się na końcu prądu wstecznego i na agrafkę zapiął woblera Tomka Miernika. Oddał rzut pod kątem ok 45 […]